Strefa specjalisty

Jak pomóc outsiderowi odnaleźć się w grupie?

W każdej klasie może zdarzyć się dziecko, które, z racji swoich specyficznych trudności, popada często w konflikty z rówieśnikami. Sprzyja temu zazwyczaj niedojrzałość emocjonalna, niski poziom umiejętności społecznych, nadmierna impulsywność. Takie dziecko zwykle potrzebuje wsparcia dorosłych w budowaniu swojej pozycji w grupie. Pozostawione bez pomocy, uruchamia strategie adaptacyjne, które mogą mu przynosić chwilowe korzyści, ale w perspektywie czasu, wpływają destrukcyjnie na jego relacje z innymi.

Jak sobie radzi outsider?

SYTUACJA KASI

Kasia narzucała dzieciom swoje zasady, dyrygowała nimi, wywołując tym irytację. Można odnieść wrażenie, że próbowała pełnić rolę lidera, nie mając do tego podstaw (to znaczy akceptacji i autorytetu). Nie mogąc zaistnieć w grupie, obrażała się, przerzucała winę na innych, skarżyła, a czasami, w poczuciu bezsilności, reagowała agresją. Sprawę dodatkowo pogarszało szukanie sojusznika wśród dorosłych (przeciwko dzieciom, z którymi była w konflikcie): najpierw u nauczycieli, a kiedy ci nie spełniali jej oczekiwań – u mamy. W efekcie, Kasia stała się w klasie outsiderem.

Obserwacja zachowań dzieci, które mają niską pozycję w grupie pokazuje, że stosują one kilka typowych strategii radzenia sobie w tej sytuacji.

STRATEGIE OUTSIDERA (Dumbach, 2003)

  • Przyjmuje postawę nieufności, podejrzliwości; jest nadmiernie wyczulony na sposób traktowania go; czasami posuwa się do agresji wobec innych lub okazuje im pogardę.
  • Robi z siebie błazna, rozśmieszając innych swoim kosztem.
  • Kreuje się na kogoś innego, lepszego: chwali się markowymi ubraniami, modnymi gadżetami, osiągnięciami; opowiada historie (prawdziwe lub zmyślone), które mają wzbudzić uznanie lub zainteresowanie jego osobą.
  • Chroni się w orbicie kogoś silniejszego, próbując zbudować z nim koalicję (np. z nauczycielem, z rodzicem).
  • Ucieka od trudnych dla siebie sytuacji poprzez: wagary, choroby, wycofywanie się do wewnętrznego świata.
  • Nadmiernie stara się i kontroluje siebie, co powoduje, że jego zachowanie jest nienaturalne. Zbyt silne napięcie mięśni prowadzi do niezdarności, a bycie pomocnym, usłużnym – wywołuje wrażenie przymilania się i podlizywania.

Każda z opisanych strategii ma służyć podniesieniu własnej pozycji w grupie. Jednak w efekcie pogarsza sytuację dziecka, przyczyniając się do jego odrzucenia. Działa tu mechanizm błędnego koła: im bardziej dziecko próbuje coś zmienić, tym bardziej się pogrąża w oczach innych. Jest więc jasne, że samo nie wybrnie z tej sytuacji. Wychowawca, który chce powstrzymać ten destrukcyjny proces, powinien działać w dwóch kierunkach: podjąć pracę z samym dzieckiem a także z klasą. Zmiana jest bowiem procesem dwustronnym: outsider musi porzucić swoje dawne strategie i w nowy sposób szukać miejsca w grupie, a grupa musi się na niego otworzyć i go przyjąć.

Jaką funkcję pełnią zasady?

Jednym z działań, jakie musi podjąć każdy wychowawca, jest wprowadzenie od samego początku odpowiednich zasad funkcjonowania w grupie. Mają one służyć budowaniu dobrego klimatu, przeciwdziałać niekorzystnym zjawiskom, np. odrzuceniu, stygmatyzacji, agresji. Zasady powinny wskazać dopuszczalne sposoby zachowania w określonych, trudnych sytuacjach. Powstrzymywanie się od robienia rzeczy niewłaściwych to bowiem za mało, aby zbudować przyjazną atmosferę. Konieczne jest również promowanie zachowań konstruktywnych, wartościowych społecznie.

Rozważmy to na przykładach:

Przykład 1 – dzieci wzajemnie zrzucają na siebie winę (To nie ja! To on zaczął!) – pomocna jest zasada: Każde dziecko odpowiada za swoje zachowanie.

Przykład 2 – dzieci na zaczepki reagują agresją – warto wprowadzić regułę: Każde dziecko ma prawo się bronić, kiedy ktoś je zaczepia lub zagraża jego bezpieczeństwu. Może to robić w ustalony sposób. Może też poprosić dorosłego o pomoc.

Przykład 3 – niektóre dzieci są w grupie izolowane – dobrze jest ustalić, że: Każdego zapraszamy do wspólnej zabawy.

Moje doświadczenia wskazują, że trzy spośród wprowadzanych zasad w sposób szczególny wpływają na procesy zachodzące w grupie dzieci. Są one ze sobą wzajemnie powiązane i brak którejkolwiek z nich zaburza równowagę i stwarza warunki sprzyjające zachowaniom niepożądanym.

Zasady w grupie:

  • Zapraszamy do współpracy, do zabawy każde dziecko
  • Kiedy ktoś cię zaczepia – powiedz STOP
  • Jeżeli cię nie posłucha – poproś dorosłego o pomoc (SOS)

Rys.1: Zasady w grupie

Zobaczmy, co się dzieje, kiedy któraś z tych zasad przestaje działać:

Zasady w grupie:

  • Zapraszamy do współpracy, do zabawy każde dziecko
  • Kiedy ktoś cię zaczepia – powiedz STOP
  • Jeżeli cię nie posłucha – poproś dorosłego o pomoc (SOS)

Rys.2: Brak zasady włączania.

1. Brak zasady polegającej na włączaniu każdego członka grupy do wspólnych aktywności (Rys.2) powoduje, że osoby ze słabszą pozycją i mniejszymi umiejętnościami społecznym nie będą potrafiły znaleźć sobie miejsca. Niektóre z nich wycofają się i staną się niewidoczne. Inne, kierowane pragnieniem zaistnienia, mogą próbować pozyskać uwagę poprzez zaczepki, co skłoni ich kolegów do posłużenia się mechanizmem STOP i SOS. W efekcie prowadzi to do osamotnienia „trudnego dziecka”, a często także do wzmocnienia niewłaściwych wzorców jego funkcjonowania.

Zasady w grupie:

  • Zapraszamy do współpracy, do zabawy każde dziecko
  • Kiedy ktoś cię zaczepia – powiedz STOP
  • Jeżeli cię nie posłucha – poproś dorosłego o pomoc (SOS)

Rys.3: Brak zasady STOP

2. Brak zasady STOP także będzie pociągał za sobą poważne konsekwencje (Rys.3). Czasami wychowawcy, chcąc zatroszczyć się o dzieci, które nie są akceptowane, zachęcają grupę do włączania ich w różne zabawy. Jest to działanie słuszne i potrzebne. Jeżeli jednak taka osoba zachowuje się w sposób uciążliwy dla innych (np. nie przestrzega reguł, zaczepia), a nie zostały ustalone dopuszczalne sposoby powstrzymania takich zachowań przez same dzieci, dorosłego czeka fala skarg i konieczność interweniowania w ciągle wybuchające konflikty. Ponadto grupa będzie unikała kontaktu z takim uczestnikiem i broniła się przed dopuszczeniem go do wspólnych aktywności. Apelowanie do współczucia dzieci lub wzbudzanie w nich poczucia winy tylko pogarsza sytuację – są one bowiem przekonane, że wychowawca, który popiera nielubianego kolegę, jest przeciwko nim.

Zasady w grupie:

  • Zapraszamy do współpracy, do zabawy każde dziecko
  • Kiedy ktoś cię zaczepia – powiedz STOP
  • Jeżeli cię nie posłucha – poproś dorosłego o pomoc (SOS)

Rys.4: Brak zasady SOS

3. Z kolei brak „koła ratunkowego” w postaci interwencji dorosłego powoduje, że dzieci muszą radzić sobie same z trudnym uczestnikiem grupy (Rs.4). Może to sprzyjać agresji wobec takiego dziecka, szczególnie, jeżeli wychowawca naciska na włączanie go do wspólnych aktywności, ignorując sygnały ze strony dzieci i nie dając im koniecznego wsparcia. W takich sytuacjach zdarza się, że dochodzi do samosądów i przemocy grupowej (często niewidocznej dla dorosłych). Oczywiście nie wystarczy ustalenie samej zasady: dorosły musi być dostępny dla dzieci i działać, kiedy go proszą o pomoc.

Rozważone tu przykłady wskazują, czym w istocie są zasady: nie chodzi o słowa zapisane na papierze powieszonym na ścianie, ale o wprowadzenie mechanizmów, które w sposób rzeczywisty regulują funkcjonowanie grupy i relacje pomiędzy jej uczestnikami. Działają one na zasadzie społecznej umowy, muszą być wprowadzane w życie i przypominane w konkretnych sytuacjach. Stają się punktem odniesienia do oceny zachowań (pozytywnej i negatywnej). Pociągają za sobą konieczność uczenia dzieci określonych umiejętności (np. rozwiązywania konfliktów i obrony swoich granic bez użycia agresji). Ich wprowadzenie wymaga aktywnej roli wychowawcy, dla którego stają się narzędziem pracy z grupą. Powinny być przedstawione rodzicom i zaakceptowane przez nich, dzięki czemu w konkretnych sytuacjach będzie łatwiej zbudować wspólny front wychowawczy, np. W klasie mamy ustalone zasady, które określają, w jaki sposób dziecko może reagować, kiedy zostanie zaczepione. Kasia nie zastosowała się do tych zasad. Myślę, że brakuje jej umiejętności obrony bez użycia agresji. Zastanówmy się, jak możemy jej pomóc w nauczeniu się tego.

Jak porozmawiać z dzieckiem o jego relacjach z kolegami?

Wprowadzenie zasad w klasie jest konieczne, jednak niewystarczające do tego, żeby zmienić relacje, szczególnie jeżeli mamy do czynienia z poważnym konfliktem. W takich sytuacjach dobrze jest rozpocząć od rozmowy z dzieckiem przejawiającym problemowe zachowania. Nie chodzi tu o interwencję, którą podejmujemy bezpośrednio po jakimś trudnym zdarzeniu, ale o to, żeby pomóc dziecku zrozumieć, co się dzieje pomiędzy nim a innymi osobami i jak można nad tym pracować.

Myślę, że każdemu dziecku zależy na dobrych kontaktach z kolegami, ale nie każde jest gotowe się do tego przyznać. Zdarza się, że outsider, który ma za sobą wiele nieudanych prób nawiązania relacji twierdzi, że nikogo nie potrzebuje. Możemy wtedy usłyszeć słowa: Oni są głupi…, To skończeni debile…, Nie zależy mi na nich… Ważne, żeby wychowawca rozumiał, co się kryje za taką postawą i umiał dopowiedzieć na rzeczywiste potrzeby dziecka.

Pomyśl o konkretnym dziecku, które ma trudne relacje z rówieśnikami.
Zastanów się:

  • Co przeżywa, kiedy doznaje porażek w kontaktach?
  • Co może myśleć o sobie samym/ o innych dzieciach?
  • Z czym ma trudność? Jakich umiejętności mu brakuje?
  • Czego potrzebuje, żeby sobie lepiej radzić?

Przygotowując się do rozmowy, warto sobie odpowiedzieć na te pytania, szczególnie wtedy, kiedy mamy pokusę przypisania dziecku całej winy za jego niepowodzenia (Nic dziwnego, że cię nie lubią, skoro się tak zachowujesz!). Zamiast oceniania dziecka, lepiej jest zrozumieć mechanizmy jakie działają w jego relacjach z grupą.

Czasami przed rozmową z dzieckiem powstrzymuje nas obawa, żeby go nie zranić poruszając wprost trudne i drażliwe tematy. Możemy zmniejszyć poziom napięcia stwarzając dogodną okazję do takiej rozmowy, np. prosząc dziecko o pomoc w zrobieniu czegoś tak, żebyśmy mogli być z nim sami w możliwe naturalny sposób. Warto też przemyśleć, co ze swojej strony chcemy powiedzieć dziecku.

STRATEGIA ROZMOWY Z DZIECKIEM

  • Dobrze jest zacząć od opisania tego, co obserwujemy: Widzę, że często się denerwujesz na inne dzieci. Zauważyłam też, że przerwy zwykle spędzasz sama (mówimy to tonem troski, a nie pretensji!)
  • Dziecku będzie łatwiej zmierzyć się z trudną prawdą, jeżeli damy mu wsparcie, okażemy zrozumienie: Kontakty z kolegami z klasy często nie są łatwe. Jeżeli mamy własne doświadczenia, możemy się nimi podzielić z dzieckiem: Mnie też czasami było trudno…
  • Warto zapytać: Jakie zachowania innych dzieci są dla ciebie trudne? Co wtedy przeżywasz? Jak próbujesz sobie radzić? Następnie uważnie wysłuchać i zaakceptować uczucia dziecka (co nie musi oznaczać, że akceptujemy jego sposób działania!): Rozumiem, że czasami masz fajny pomysł, a inni nie chcą cię słuchać. Albo śmieją się z ciebie i dokuczają. Wtedy się na nich złościsz albo obrażasz i odchodzisz?
  • Jeżeli dziecko mówi o krzywdzących je zachowaniach innych osób, wychowawca powinien na to zareagować: Masz rację, wyśmiewanie się i dokuczanie nie jest w porządku. Zgodnie z zasadą STOP masz prawo powiedzieć takiej osobie, żeby przestała. Możesz też zwrócić się do dorosłego.
  • Kolejny krok polega na wzbudzeniu refleksji: Jak myślisz, czy twoje zachowanie też może mieć wpływ na to, jak inni cię traktują: czy chcą się z Tobą bawić, pracować w zespole, siedzieć w ławce? Co może im przeszkadzać w twoim zachowaniu? (ważny jest tutaj sposób zadawania pytań. Chodzi o to, żeby nie sugerować winy dziecka, ale skłonić je do zastanowienia się nad związkiem pomiędzy tym, co robi a reakcjami dzieci).
  • Jeżeli dziecko nie potrafi zobaczyć własnej odpowiedzialności za konflikty z innymi, możemy mu pomóc, dzieląc się swoim doświadczeniem: Wiesz, ja kiedyś zauważyłam, że koledzy się na mnie złościli, gdy próbowałam im narzucać swoje zdanie albo mówiłam przykre rzeczy. Zwykle wtedy odsuwali się ode mnie. Jak myślisz, czy w twojej sytuacji też tak może być? Dorosły powinien modelować otwarty stosunek do siebie samego i własnych słabości. Taka postawa często bardzo ośmiela dziecko i zachęca do otwartości.

Plan pracy nad zmianą – kilka wskazówek

  • Ważne, żeby rozmowa zakończyła się opracowaniem wspólnego planu działania. Pomocne może być w tym zadanie dziecku kilku pytań. Wychowawca zapisuje pomysły dziecka (najlepiej jego językiem). Powinny one być konkretne i możliwe do wykonania w najbliższym czasie.

PRZYKŁADOWY PLAN – SYTUACJA KASI

  • Co będę robić, żeby moje kontakty z kolegami były lepsze?
    Jak będziemy pracować w zespole albo wspólnie się bawić, będę słuchać, jakie pomysły mają inni. Powiem swoje pomysły, ale nie będę się upierać, że moje są najlepsze. Jeżeli mój pomysł nie spodoba się, nie będę się obrażać ani odchodzić. Jeżeli większość dzieci powie, że czyjś pomysł jest fajny, to się na to zgodzę. Jeżeli ustalimy wspólnie zasady gry, będę ich przestrzegać. Nie będę mówić dzieciom przykrych rzeczy, np. że ktoś jest głupi.
  • Jak mogę sobie poradzić w sytuacjach, które są dla mnie trudne?
    Jak ktoś będzie mnie zaczepiał, pokażę mu znak STOP (uniesiona ręka) i powiem, żeby przestał. Albo powiem pani, jeżeli nie przestanie.
  • Czego muszę się nauczyć, żeby sobie lepiej radzić?
    Żeby odejść, jak ktoś mnie zdenerwuje i nie wyzywać, tylko powiedzieć spokojnie co mi przeszkadza.
  • W czym mogą mi pomóc inne osoby: wychowawca, rodzice, dzieci z klasy?
    Porozmawiam z panią pedagog o moich uczuciach i jak sobie radzić, jak jestem zła na kogoś i mam ochotę wyzywać. Zrobię z panią wychowawczynią kilka prób znaku STOP, jak ktoś mi dokucza. Powiem mamie, żeby trzymała za mnie kciuki i będę jej opowiadać, co mi się udało, a co nie.
  • Czasami dziecko, które od dawna doświadcza trudnych relacji, potrzebuje nadziei, że jest możliwe coś lepszego. Dlatego warto, aby dorosły wyraził wiarę w jego potencjał: Wiem, że możesz w tej klasie znaleźć swoje miejsce, pokazać się z dobrej strony. Chcę ci w tym towarzyszyć.
  • W przekroczeniu zniechęcenia i bezsilności może pomóc także uruchomienie wyobraźni (Furman,2012): Wyobraź sobie, że udało ci się poprawić kontakty z klasą. Jak teraz wygląda twój dzień w szkole? Jak spędzasz przerwę? Jak zwracają się do ciebie koleżanki i koledzy? Jak się czujesz będąc wśród nich?
  • W plan pracy dziecka można włączyć rodziców (za jego zgodą). Dziecko może też poinformować klasę lub wybranych kolegów o tym, że pracuje nad zmianą, a także poprosić ich o wsparcie.

Strefa specjalisty: Przeczytaj również…

  1. Wsparcie dziecka w spektrum autyzmu na etapie edukacji przedszkolnej: wybrane aspekty pracy

    Jedną z podstawowych umiejętności, wymagających wsparcia w tym okresie, jest akceptowalne wyrażanie emocji. Dla wielu przedszkolaków ze (…)

    Strefa specjalisty
    Alicja Bogaczyk
  2. Wsparcie dziecka w spektrum autyzmu na etapie edukacji przedszkolnej: znaczenie relacji

    Poza wielością wyzwań, jakie charakteryzują pracę z dzieckiem w wieku przedszkolnym, coraz częściej się zdarza, że w przedszkolach pojawiają (…)

    Strefa specjalisty
    Alicja Bogaczyk
  3. Smoczek XXI wieku – mobilne urządzenia elektroniczne w życiu małych dzieci

    Korzystanie z urządzeń mobilnych przez ludzi stało się codziennością. Używamy ich w miejscu pracy, w szkole, w domu, w środkach komunikacji, (…)

    Strefa specjalisty
    Aneta Zdunek
  4. Parentyfikacja – skutki, rozpoznawanie i przeciwdziałanie

    Skutki parentyfikacji odbijają się właściwie w każdej sferze życia psychicznego i społecznego dziecka, potem już dorosłego. Dotyczy (…)

    Strefa specjalisty

Newsletter

Potrzebujesz pomocy?

Niepokoisz się o swoje dziecko? Zastanawiasz się, gdzie w Twojej okolicy możesz uzyskać wsparcie? Sprawdź to w bazie placówek.

Przejdź do bazy placówek

Nasz portal korzysta z anonimowych plików Cookies w celu świadczenia lepszej jakości usług. Więcej informacji na ten temat w polityce prywatności.