Strefa rodzica

Trudne sytuacje – dlaczego nie warto się ich bać?

Czasami może się wydawać, że im mniej doświadczamy trudnych sytuacji z dzieckiem, tym większy odnosimy sukces wychowawczy. Można wówczas również pomyśleć, że dziecko doskonale sobie radzi samodzielnie albo jest po prostu „bezproblemowe”. Tymczasem przeżywanie trudnych sytuacji jest nieodłącznym elementem życia. Dzięki temu, że dzieci mogą przezwyciężać trudności w bezpiecznej relacji z dorosłym – poznają siebie i uczą się potrzebnych im kompetencji. Dlatego w tym przypadku liczy się to, w jaki sposób towarzyszymy młodym ludziom w radzeniu sobie z trudnymi sytuacjami.

Wiadomo, że na pojawienie się niektórych sytuacji trudnych mamy wpływ (np. konflikty), a na pojawienie się innych – nie. Dotyczy to chociażby sytuacji losowych czy doświadczenia przemocy ze strony innych. Dzięki wysokim kompetencjom psychospołecznym i umiejętności przewidywania konsekwencji swoich działań możemy zredukować liczbę trudnych sytuacji tych, do których wystąpienia w jakimś stopniu się przyczyniamy i lepiej sobie radzić z tymi, na których pojawienie się wpływu nie mamy. Takie osobiste zasoby z całą pewnością pomagają w przezwyciężaniu przeciwności, z tym, że w przypadku braku wpływu bardzo potrzebne może okazać się też wsparcie z zewnątrz. Jego efektywność zależeć będzie zarówno od dostępności źródeł pomocy (np. specjaliści, organizacje, rodzina, przyjaciele), jak i od osobistej możliwości zwracania się po pomoc. Nie dla każdego jest to łatwy i oczywisty krok.

Nie jest odkryciem Ameryki, że dzieci uczą się poprzez naśladowanie osób dorosłych. Dotyczy to również radzenia sobie z trudnymi sytuacjami. Dziecko obserwuje, w jaki sposób dane sytuacje są rozwiązywane, np. czy pokazujemy dziecku, że warto sięgać po wsparcie z zewnątrz. Jednak ważne jest również to, w jaki sposób potrzeby i uczucia dziecka są wówczas traktowane. Dziecko bowiem nie tylko naśladuje zachowanie, ale i uwewnętrznia swoje doświadczenia z opiekunem i na ich podstawie buduje obraz siebie i świata: Czy to, co czuje ma dla niego i innych znaczenie? Czy może wprost wyrażać swoje uczucia i potrzeby? Czy może mieć wpływ na rozwój wydarzeń? Odpowiedzi na te pytania stają się jego wewnętrznym modus operandi. Szybko zaczyna wręcz nawykowo odtwarzać te sposoby radzenia sobie w trudnych sytuacjach, które wykształciło w relacji z dorosłymi.

W wychowywaniu dzieci i nastolatków nie da się uniknąć trudnych doświadczeń, zwłaszcza tych dotyczących relacji interpersonalnych. Co więcej, nie da się uniknąć momentów, w których, jako dorośli, najzwyczajniej w świecie nie wiemy, co robić, jak rozumieć to, co się dzieje, przeżywamy szereg wątpliwości i niepokojów. Dotyczy to zarówno sytuacji, które rozgrywają się na linii dziecko – rodzic/opiekun, czy dziecko – inni ludzie, jak i tych, które wynikają z trudności osobistych i psychologicznych samego dziecka i utrudniają mu radzenie sobie z różnymi sprawami, np. nieśmiałość, silna reaktywność, impulsywność.

Thomas Gordon, tworząc koncepcję „zasady posiadania problemu”, sytuacje przeżywane w relacji z dzieckiem podzielił na trzy podstawowe rodzaje: te, w których nie ma żadnych napięć wynikających z problemów, takie, w których dorosły ma problem z zachowaniem dziecka (np. przekracza ono granice w relacji, eksperymentuje z substancjami) i takie, w których to dziecko przeżywa swoje problemy. Mogą to być sytuacje przeciążenia, konflikty z rówieśnikami czy innymi osobami. Te drugie wymagają podejmowania działania, te ostatnie natomiast – wspierania. Zarówno wspieranie dziecka w radzeniu sobie z trudnymi sytuacjami w relacjach rówieśniczych, jak i podejmowanie działania w związku z przekraczaniem przez nie granic, uczy je potrzebnych mu kompetencji psychospołecznych.

W trudnych sytuacjach nieprzyjemne, bolesne emocje pojawiają się zazwyczaj w silnym natężeniu. W związku z tym, że dzieciom i młodym ludziom często trudno jest nazywać to, co przeżywają, dorosłym przeżywane przez nich trudne sytuacje mogą się czasem wydawać błahe. Tymczasem, z perspektywy dziecka/nastolatka, wgląda to zupełnie inaczej. Pomaganie dzieciom w rozpoznawaniu tego, co czują, rozwija w nich świadomość własnych potrzeb, umiejętność nadawania znaczenia swoim przeżyciom i w efekcie – wzmacnia umiejętność radzenia sobie z emocjami. Okazywanie troski, zainteresowania i gotowości do rozmowy daje z kolei dziecku poczucie, że może w różnych sytuacjach zwracać się po pomoc. Jeżeli jest zachęcane do poszukiwania rozwiązań i wspierane w tym, buduje w sobie poczucie sprawstwa.

Konflikty wynikające z przeciwstawnych potrzeb czy testowania granic również dostarczają dziecku ważnych z punktu widzenia jego rozwoju doświadczeń. Przede wszystkim stają się kołem zamachowym tak ważnego procesu, jakim jest usamodzielnienie się i separowanie się. Jeżeli tego typu trudne sytuacje pozwalają tworzyć przestrzeń do obustronnego i szczerego wyrażania emocji, potrzeb oraz wspólnego poszukiwania rozwiązania, pogłębiają u dzieci świadomość swojej odrębności. Co więcej, uczą uwzględniania emocji i potrzeb innych, a przy tym także radzenia sobie z przeciwstawnymi emocjami i frustracją. Przygotowują np. na to, że nie zawsze można mieć wszystko czego się pragnie i można się różnić w swoich potrzebach i odczuciach. Są to doświadczenia potrzebne młodej osobie do kształtowania świadomości swoich granic i poczucia tożsamości, pobudzają do autorefleksji, budowania poczucia sprawstwa, wpływu i odpowiedzialności. Jeżeli dziecko nie może otwarcie wyrażać tego, co czuje i sprawdzać się w bezpiecznej relacji z opiekunem, będzie mu bardzo trudno to nadrobić w dorosłym życiu. Wszystko to buduje wewnętrzny kapitał młodego człowieka, z którego w przyszłości będzie czerpał m.in. w podejmowaniu kolejnych wyzwań czy samodzielnym już pokonywaniu trudnych sytuacji.

A zatem zarówno unikanie trudnych sytuacji z dzieckiem (np. zarzucanie prezentami, czy smakołykami na otarcie łez lub wynagrodzenie np. własnej nieobecności), jak i narażanie dziecka na doświadczanie przez nie trudnych sytuacji bez wsparcia dorosłych (np. w przekonaniu, że dziecko szybko zapomni o przykrej dla niego sytuacji) nie tworzy sprzyjających warunków rozwoju. Obie skrajności sprawiają natomiast, że dziecko wzrasta w poczuciu osamotnienia.

Kluczowe formy zaangażowania rodziców/opiekunów w trudne sytuacje z dzieckiem/nastolatkiem:

  • akceptacja tego, że dziecko/nastolatek ma własne uczucia i potrzeby
  • akceptacja tego, że nie zawsze wie się, co robić i zna się najlepsze metody na wszystkie problemy
  • zgoda na brak natychmiastowych rezultatów
  • okazywanie zainteresowania i zrozumienia dziecku/nastolatkowi np. poprzez technikę odzwierciedlanie emocji
  • tworzenie przestrzeni do wyrażania myśli i emocji przez dziecko/nastolatka, np. poprzez zadawanie pytań otwartych
  • uwzględnianie perspektywy dziecka, jego potrzeb i emocji np. poprzez technikę odzwierciedlania emocji, a następnie angażowanie dziecka do wspólnego szukania rozwiązania
  • odwoływanie się do własnych emocji np. poprzez formułę komunikatu JA
  • stawianie jasnych granic, np. poprzez formułę komunikatu JA, asertywną odmowę, informację zwrotną
  • stosowanie konsekwencji adekwatnych do przewinienia
  • angażowanie dziecka/nastolatka w wypracowywanie rozwiązań dla trudnych sytuacji
  • tworzenie przestrzeni do brania przez dziecko odpowiedzialności i ponoszenia konsekwencji adekwatnych do jego możliwości

Strefa rodzica: Przeczytaj również…

  1. Patologiczne treści w Internecie - opis zjawiska

    To, jakie przekazy trafiają do młodych ludzi wpływa na kształtowanie ich wyobrażeń na temat otaczającego ich świata, a tym samym świata (…)

    Strefa rodzica
    Karolina Van LaereKarolina Van Laere
  2. Sen w życiu nastolatka, cz. 2

    Znacznie snu dla zdrowia fizycznego i psychicznego właściwie nie zmienia się w ciągu życia. Podobnie jest w okresie dorastania. Sen na tym (…)

    Strefa rodzica
    Karolina Van LaereKarolina Van Laere
  3. Przetrwać dojrzewanie. Kilka wskazówek dla rodziców i opiekunów nastolatka

    Okres dojrzewania jest czasem szczególnie dynamicznych i wyrazistych zmian, jakie zachodzą w ciele i umyśle nastolatka. Jest momentem kryzysu, (…)

    Strefa rodzica
    Paulina GołaskaPaulina Gołaska
  4. Sen w życiu nastolatka, cz. 1

    Twierdzenie, że sen należy do najbardziej podstawowych potrzeb biologicznych człowieka, jest czystym truizmem. Przynajmniej w teorii. O tym, (…)

    Strefa rodzica
    Karolina Van LaereKarolina Van Laere

Newsletter

Potrzebujesz pomocy?

Niepokoisz się o swoje dziecko? Zastanawiasz się, gdzie w Twojej okolicy możesz uzyskać wsparcie? Sprawdź to w bazie placówek.

Przejdź do bazy placówek

Nasz portal korzysta z anonimowych plików Cookies w celu świadczenia lepszej jakości usług. Więcej informacji na ten temat w polityce prywatności.